dyrektor Miejskiego Domu Kultury
Ktoś kiedyś powiedział, że „ludzie lubią czytać o sobie” i dobrze, jeśli media lokalne to rozumieją. Na tym polega ich siła. Ludzie czytając o swoim miasteczku, powiecie, sąsiadach, czują się wspólnotą. Poczucie wspólnoty integruje.
Prasa lokalna jest niezwykle ważną instytucją społeczeństwa obywatelskiego na poziomie lokalnym. Nie tylko dlatego, że wokół niej gromadzą się zwykle ludzie najbardziej aktywni w danej społeczności – miejscowa elita, ale przede wszystkim dlatego, iż jest ona instytucją zaufania publicznego. Oczywiście, tym zaufaniem cieszyć może się tylko wówczas, gdy jest pismem niezależnym, rzetelnym i wiarygodnym.
Osobiście z racji zawodów: aktora i dziennikarza – czytam wszystko! Jak tylko czas pozwoli!… Hm!
Dobrze jest wiedzieć jak najwięcej! Uwierzcie mi na słowo!
Pozdrawiam serdecznie.












Komentarze
a życzeń Burmistrza nie analizuję,
postawa taka dla kariery zdrowa,
ma lojalność na wszystko gotowa.
co suler Mikulski podpowiada.
Zamierzam poprzeć dyrektora
I myślę... że on poprze mnie
Bo w Wołominie szczepić chcę
Zdrowie, niech każdy o tym wie,
Lecz nie szczepionką kupowaną
(Ostatnio skompromitowaną )
Tylko przez jadło odpowiednie
Profilaktyka to nie są brednie
Śpiew, śmiech i taniec do lat stu
Kto z Wołomina, ma być zdrów!
w zamian za co sama wiesz,
piszesz nam tu o tym otwarcie,
chodzi o „szczepienia” i „żarcie”,
tania rozrywka, taniec, umizgi,
choćby to były nawet odbryzgi,
a mnie się marzy takie zdrowie,
oparte na bazie nie nadbudowie,
do konsumpcji co dietetyk zaleca,
„rola” dyrektora mnie nie podnieca,
nie potrzebuję też takich to do tańca,
baby z kumoterki oraz jej przebierańca,
co w wyścigu po wygraną i satysfakcję,
pomijają tak obiektywizm jak innych rację.
Od początku cała sfora
Napada wciąż... i napada
A to, że nieładnie gada,
Że z burmistrza jada ręki,
Co zatrudnił go z poręki,
Nie bacząc co pracodawcy
Pisali już o tym "znawcy"...
A pisanie jak pisanie
Tam też było inne zdanie
Tych, co to go zatrudnili
Oraz tych, co zobaczyli
Inicjatyw, że nie niszczy,
Wizję ma, do pracy... piszczy,
Teatr gdzieś założyć chciał
Ale mało szczęścia miał
Trzeba dawać wszak prowizje
Tym, co wizji nie miewają
Ale chętnie je wspierają
No i problem leży tu
Jak się przeciwstawić złu...
Jak wyłowić pracowników
Zdolnych i uduchowionych
A odsunąć wręcz od wpływów
Tych "mamoną" zbyt natchnionych.
Tam minęło...u nas trwa...
Czy dyrektor szczęście ma?
Sekcji się doszukasz wielu
Jest... jak było w peerelu
Ale jedna jest różnica,
Która wielu nie zachwyca:
Teraz mniejsze są dotacje
I jak zwykle różne racje,
Tych, co chętnie by je brali
Choć się na nie... nie składali.
I milczenie tych co dali,
A nigdy nie odzyskali...
Do ludzi tu, z Wołomina?
No i zaraz rzednie mina...
Czy ma dobrych pracowników?
Już krzyczą... nie ma wyników...
Że już emdek... burmistrzowy
I niejeden jest gotowy
Zająć go na swoje "cele"
(Ale nie płacąc za wiele)
Krzyczą: to są nasze ściany
Bo był przez nas zbudowany,
Na remonty..."miasto" da,
Na personel jaki ma,
Jeszcze na eksploatację,
No... na wszystko...czy mam rację?
Kto mnie zna to potwierdzi czego jestem zwolennikiem
I żaden pseudo "umiar" nie weźmie mnie swoim krzykiem.
A - i p. Kisła się zwalnia.
Na drzwiach MDK ostatnio wywieszono informację o zakazie palenia w całym obiekcie.
A dyrektor pali. Więc pewnie to nie on dał ten zakaz. Bo on nie od rzadzenia
nie dbam o zazdrość TeSy, jak i ślepotę,
a w odpowiedzi na każdy gromki krzyk,
również nie licz na ten na drążku wymyk,
tym o czym myślę jest wsparciem w opinii,
tam gdzie głośno krzyczą nerwowi i winni,
kto wiele mówi, tokuje w zalotach, śpiewa,
słówkami polewa jak trunkiem, cel miewa,
nie wnikam w źródło pobudek i ich kulisy,
nie przekonują znane leki oraz kultury misy,
nie tak jak w powiedzeniu znanego Premiera,
obok zakończenia też początek oczy otwiera,
że marny, każdy zainteresowany czuje i widzi,
a doświadczony, z wydanych zrządzeń szydzi.
Tak wiec "morda"!
nie kowal, a winien cyganek,
kiedyś kazano nam lizać buty,
dziś rym szczekaniem jest truty.
Poza tym tworzą się ciekawe projekty... A WY CO ROBICIE? [niecenzuralne] ZICIE W STOŁKI I LIŻECIE KOMPUTEROWE EKRANY.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.